
Większej bzdury nie słyszałem. Prawdą jest, że ludzi do ostrych, pokolorowanych obrazów przyzwyczaiła syfra, dlatego też każde nieostre zdjęcie jest negowane. Nie liczy się kadr, temat, pomysł, światło. Zdjęcie musi być ostre jak brzytwa. Jeśli jest wykonane Canonem Mark II przy pomocy najdroższych L-ek to już w ogóle jesteś mistrzem. Spójrzcie na zdjęcia Tomasza Sikory, spójrzcie na te wszystkie zdjęcia wykonane analogowo. Może zrozumiecie, że jedno nieostre zdjęcie to pomyłka. Dziesięć nieostrych zdjęć to eksperyment. Sto nieostrych zdjęć to styl. Pozdrawiam